Porównywanie się do innych – czy jest dobre?


Odpowiadam na pytanie czytelniczki: ‘‘’Zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie’’- czy porównywanie się do innych jest dobre?’

Porównywanie się do innych, jako sposób miary sukcesu został nam przekazany od pierwszych momentów naszego życia: rodzice porównują się do sąsiadów i rodziny, nauczyciele porównują uczniów, pracodawca porównuje nas do innych pracowników, porównujemy swój status materialny, status socjalny, wygląd do standardów narzucanych przez media, itp.
Porównujemy się często nieświadomie, wręcz instynktownie, oceniając w ten sposób potencjał innego człowieka i swoje możliwości.

 

Czy porównywanie się jest dla nas dobre?

Porównywanie się do innych może przyczynić się do obniżenia naszej samooceny i wiary w siebie, a może też być wskazówką do stawiania celów i działania.
Haczyk jest w tym, ze porównujac się wprost, jeden do jednego stosujemy skróty umysłowe, które powodują, żę porównywanie się nigdy nie jest sprawiedliwe, a więc jedna strona jest z założenia przegrana.

Stosujemy tę samą miarę do odmiennych, unikatowych osób. Wsród prawie 7 mld ludzi na świecie, każda, nawet najbardziej podobna do nas osoba, ma jakieś swoje unikatowe atrybuty, które ją wyróżniają: cechy charakteru, warunki życiowe, sytuacja rodzinna, talenty, wygląd, doświadczenie, umiejętności, właśnie dlatego stosowanie tej samej miary jest nie sprawiedliwe. Co działa dla jednej osoby, może nie działać dla innej!

Po drugie, każdy z nas ma indywidualny obraz świata, wynikający z naszych cech osobowości, wartości i doświadczeń. To, co widzimy w innych – jest jedynie odbiciem naszego postrzegania rzeczywistości, tego co jest naszą prawdą o świecie.
Sytuację drugiej osoby zawsze oceniasz z własnego punktu widzenia – przez pryzmat swojego doświadczenia i swoich wartości.

Poza tym, porównując się oceniasz tylko część sytuacji, najczęściej zestawiając coś z czego nie jesteś zadowolona w swoim życiu z czymś, co wydaje Ci się, że jest lepsze u innej osoby.

 

Weźmy dla przykładu Ankę, która robi to, o czym marzysz: realizuje kolejne projekty, uczy się nowych rzeczy, przy tym często podróżuje. Porównując się do niej, możesz czuć zazdrość, smutek, czy żal do siebie, że nie robisz tego samego.
Anka natomiast porównując się do Ciebie, potajemnie zazdrości Ci, że jesteś mama dwójki dzieci a przy tym świetnie dajesz sobie radę pracując zawodowo.
Chcąc poświęcać swoim dzieciom czas i uwagę nie masz możliwości tak często podróżować, ani uczyć się dwóch języków, jak Anka, która nie ma dzieci.
Anka w odróżnieniu od Ciebie, nie dostała od rodziców mieszkania, i chce na niego zapracować, odkładając decyzję o macierzyństwie na poźniej.
Jesteście w zupełnie nieporównywalnych sytuacjach, dlatego porównywanie Was byłoby niesprawiedliwe.

 

Kiedy porównywanie się do innych może być dobre?

Mając świadomość powyżej opisanych skrótów myślowych, możemy zrobić użytek z porównywania się – lepiej zrozumieć siebie i swoje potrzeby, zmienić życie na lepsze.

Przeanalizuj emocje i uczucia, jakie wywołuje w Tobie porównywanie się do innych. Jeśli czujesz negatywne emocje – np. zazdrość, nie odrzucaj tego, przyjrzyj się bliżej tej emocji. Zrozumienie jej źródła może być dla Ciebie doskonałą wskazówką, co zmienić w Twoim życiu, żeby stało się lepsze, pełniejsze.
Zastanów się dlaczego właśnie porównujesz się do tej osoby? Może jakieś cechy jej charakteru szczególnie Ci imponują, np. lekki styl bycia, przebojowość? A może to uczucie świadczy o Twojej potrzebie czasu dla siebie? Jak możesz wprowadzić te cechy do swojego życia?

Od niedawna rozwijam coachingowo – trenerski projekt. Zawód coacha zdążył się już ugruntować na polskim rynku, istnieje dosyć liczna grupa coachów o wyrobionej pozycji, cieszących się dużą popularnością i renomą wśród klientów.
Porównując siebie do guru coachingowych, moja pozycja może mi się wydawać tak mała i nieznaczna, że zrezygnuje z kariery w tym zawodzie – po co coś robić, skoro tak mi daleko do nich.
Czy takie porównywanie się mi służy? Raczej nie. Zabiera mi energię i sprawia, że wiara w siebie maleje i może zniechęcić mnie do robienia tego co kocham i chcę robić.

Patrzę natomiast na sytuacje z korzyścią dla siebie – traktuję odnoszących sukcesy coachów jako nauczycieli, szukam w nich inspiracji dla siebie.
Odnajduję ogromną wartość, kiedy patrzę na ludzi w ten sposób, słucham, rozmawiam, czytam biografie czy książki interesujących dla mnie ludzi.

Swoich konkurentów na rynku coachingowym analizuję pod kątem tego, co robią dobrze, czego się mogę od nich nauczyć, jakie umiejętności mogę rozwijać w sobie, żeby się przybliżyć do tych, którzy są dla mnie wzorcem. Pracuję również nad doskonaleniem swojego warsztatu – cechami, które mnie wyróżniają. Uczę się też czego nie robić – analizuję, jakie praktyki stosowane przez innych do mnie nie przemawiają, czego na pewno nie chcę zastosować w swojej działaności coachingowo – trenerskiej.

Tym samym, porównywanie się zmienia się w uczenie się od innych i może być dla Ciebie trampoliną do rozwoju wewnętrznego, lepszego poznania siebie, zdobycia nowej wiedzy, rozwoju twórczego potencjału, wprowadzenia zmian w sobie i w swoim życiu.

Zawsze Twoja,
Tatiana

P. S. Jestem ciekawa Twoich opinii i doświadczenia. Co Ty myślisz o porównywaniu się?

PODOBNE ARTYKUŁY

Królowa w swoim królestwie, czyli jak troszczyć się o granice osobiste
Jak się nauczyć zaufania?
Kobiece praktyki – W jakich warunkach rozkwita kobiecość?
Odnaleźć szczęście
10 wskazówek jak pokochać siebie
Test na miłość do siebie
Miłość do siebie – klucz do szczęścia
Uzdrawianie duszy – czyli jak uwolnić się od bólu