Dlaczego obgadujemy innych?


Ostatnio rozmawiałyśmy sobie przy kawie z przyjaciółkami i jedna z nas poruszyła wątek nieobecnej przyjaciółki. Choć staram się trzymać z dala od formułowania osądów i spraw na które nie mam wpływu, włączyłam się w omawianie błędów, jakie ta przyjaciółka robi i jak powinna zacząć żyć. 

Po rozmowie wróciłam do domu z poczuciem niesmaku, ciężaru na sercu. Zdałam sobie sprawę, że zmarnowałam energię na omawianie spraw, które mnie nie dotyczą. Poczucie wewnętrznego dobrostanu psychicznego przeistoczyło się w obniżony nastrój i złość na siebie. 

Postanowiłam pzyjrzeć się z bliska zagadnieniu obgadywania i oceniania innych:

Dlaczego to robimy? Jakie własne potrzeby zaspokajamy w ten sposób? Dlaczego ocenianie jest krzywdzące dla nas samych? 

Jedną z potrzeb, które zaspokajamy osądzając innych, jest chwilowe zwiększenie poczucia zadowolenia z samych siebie. Odcinamy się od zachowania danej osoby, które uważamy za niewłaściwe, dając do zrozumienia sobie i swoim rozmówcom, że ja jestem inna, lepsza. To ja wiem, jak należy postępować, to ja mam rację. 

Czyżby? 

Ocenianie świadczy o tym, jak ograniczony jest nasz światopogląd. Każdy z nas postrzega rzeczywistość poprzez pryzmat własnych przekonań, własnego doświadczenia. Możemy myśleć: „jak ona może tak postępować, dlaczego nie widzi tak oczywistych kwestii?” Rzecz w tym, że te kwestie są oczywiste dla mnie. Nie widzę życia oczami drugiej osoby, nie wiem jakie ona ma postrzeganie świata. Nie żyłam w jej środowisku, nie miałam takich rodziców jak ona, nie przeżyłam jej doświadczenia, nie mogę więc powiedzieć, że ona nie ma racji. Ona ma rację w tym, że dokonuje wyboru w oparciu o zasoby, do jakich ma dostęp w danym momencie.  Zachowanie, które uznamy za błąd może być jej drogą do samorozwoju. My nie wiemy co się dzieje w jej duszy.

Jeśli rzeczywiście niepokoi Cię zachowanie jakiejś osoby i chcesz okazać swoją troskę, najlepszą drogą będzie pełny współczucia dialog. Najlepiej bez wydawania osądu wyrazić swoje spostrzeżenie i powiedzieć co w związku z tym czujesz. Możesz też powiedzieć, jakie masz obawy i pozostawić rozmówcy możliwość wyboru odpowiedzi na twoje spostrzeżenie, nie narzucać własnego zdania. Analizowanie natomiast cudzego postępowania podczas nieobecności danej osoby jedynie utrwala nas w naszym ograniczonym postrzeganiu świata i zamyka na inne osoby i nowe możliwości.

Każde doświadczenie może nas rozwijać albo hamować nasz rozwój wewnętrzny. Ucz się patrzeć szerzej, zapytaj się siebie ‘Dlaczego mnie tak dotknęło to zachowanie?’ ,’Jaką część mnie to zachowanie odzwierciedla?’,‘Czego mogę się nauczyć od tej osoby?’ ,‘Co mogę zrobić w danej sytuacji, jak mogę pomóc?’ 

Wznieś się ponad odcinek o końcach ‚dobrze’ i ‚źle’ w pozycję obserwatora, symboliczny wierzhchołek trójkąta. 

Zazdrość to kolejny powód do osądzania innych. 

Krytykowanie cudzego sukcesu, szczęścia, miłości, pieniędzy, wyglądu, stało się powszechne w Internecie. Tak, jak by posiadanie pod dostatkiem powyższych dóbr było czymś złym, nieprawidłowym czy głupim. Założę się, że  tzw. hejterzy z miłą chęcią zgodziliby się mieć to wszystko w swoim życiu. 

Ostatnio trafiłam na wypowiedź kobiety, która przyznała się, że przez dwa lata pisała negatywne komentarze w Internecie. W domu pełniła rolę przykładnej żony i matki, natomiast swoje frustracje życiowe przelewała na blogerów, w pewnym sensie zazdrościła im wygodnego życia.  Wyleczyła się z tej przypadłości, kiedy jedna z blogerek napisała: “W czasie kiedy piszesz swoje wredne komentarze, ja podróżuję po świecie i cieszę się swoim szczęściem, mam w nosie, co o tym sądzisz.” Dotarło do niej, że ucieka przed zmierzeniem się z odpowiedzialnością za własne szczęście.  

Nieraz spotkałam się z osobami praktykującymi coaching, którzy krytykują kolegów po fachu odnoszących większe sukcesy. Sukcesy innych traktują jako własną porażkę. Kojarzy mi się to z krzykiem duszy, która pragnie zrealizować drzemiący w niej potencjał. Zazdrość jest dobrym sygnałem, że masz niezrealizowane potrzeby. Zamiast trwonić swoją energię na omawianie życia innych, należy zabrać się do działania.  Zmierzyć się z udzieleniem odpowiedzi na pytanie: Czego pragnę i jakie działania podejmę by to wprowadzić do swojego życia?

Obgadywanie innych, spraw na które nie mamy wpływu sprawia, że kierujemy swoją uwagę do świata zewnętrznego, odwracamy się od tego kim jesteśmy i jakie mamy potrzeby. Jak prościej by się nam żyło, gdyby każdy zajął się sobą. Osądzanie odbiera nam energię, obniża nasz stan emocjonalny.  Im więcej w naszym życiu negatywnych emocji, tym więcej negatywnych sytuacji sprowadzamy na siebie. Emocjonalne tło naszego życia zmienia się w notoryczne niezadowolenie ze wszystkiego – poczynając od pogody po państwo w którym przyszło nam żyć. 

Jeśli chcesz mieć w swoim życiu więcej pozytywnych emocji, wewnętrznej harmonii, spokoju dbaj o swoje myśli, słowa, działania. Niech będą dla Ciebie źródłem rozwoju i radości. 

P.S. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, zostaw komentarz albo podziel się nim ze znajomymi. 

Dużo uśmiechów!

Tatiana

 

PODOBNE ARTYKUŁY

Królowa w swoim królestwie, czyli jak troszczyć się o granice osobiste
Ugruntowanie – znaczenie dla Twojego kobiecego pierwiastka
Anna – przedsiębiorcza kobieta na emigracji. O biznesie, macierzyństwie i odwadze
Kobiece praktyki – W jakich warunkach rozkwita kobiecość?
Nadmiar kobiecego/ męskiego pierwiastka. Jak znaleźć równowagę?
Odnaleźć szczęście
Sztuczki Czarownicy – Jak sobie radzić z krytyką
Przebudzona czy śpiąca Królewna?
Złote zasady sukcesu