Jak być partnerką, a nie mamą dla swojego mężczyzny


Czy czujesz w sobie potrzebę kontroli mężczyzny, z którym jesteś? Czy masz ochotę pomoc swojemu mężczyźnie, kiedy on tak ciężko pracuje? Czy wydaje Ci się, że wszystko wiesz lepiej od niego? Czy czasem masz ochotę wszystko robić sama, a nawet naprawiać zepsuty kran?

A czy zdajesz sobie sprawę, że tak właśnie się zachowuje rodzic wobec dziecka. Większość z nas nie umie, a nawet nie wie, co to znaczy kochać mężczyznę jak kobieta. Miłość matczyna przychodzi nam łatwiej, ponieważ jest instynktowna. Miłości partnerskiej natomiast trzeba się uczyć. Często nie mamy dobrych przykładów z domów oraz z otoczenia, nie wiemy, jaką rolę chcemy odgrywać w związku. Więc kochamy naszego mężczyznę po omacku, i nawet nie zauważamy jak z czasem zmieniamy rolę partnerki na rolę matki.

Często właśnie w tym momencie życia pary pojawią się kryzys. Matkowanie zabija namiętność. Mężczyzna przestaje patrzeć na partnerkę oczami kochanka, czuje brak paliwa związku. Kobieta będącą uosobieniem macierzyństwa nie pociąga go seksualnie. Zaczyna się coraz częściej zachowywać jak tego sytuacja wymaga – czyli jak by nie był głową rodziny, a synem swojej żony. Kobieta w odpowiedzi przestaje szanować mężczyznę, który dał się jej ubezwłasnowolnić.

Jak tego uniknąć? Jak nie wpaść w pułapkę matczynej miłości, a być dla swojego mężczyzny dojrzałą partnerką?
Spójrzmy na różnicę pomiędzy miłością matczyną a partnerska.

Miłość matczyna przede wszystkim zakłada pozycję wyższości: ja wiem lepiej, bo jestem silniejsza, jestem mądrzejsza. Kobieta-matka najlepiej wie, jak mąż ma postępować, co ma robić, co ma mówić. Ja go nauczę! Zrobię z tego chomiczka tygrysa! I zaczynamy ulepszać, wychowywać mężczyznę. Nie ma w tej sytuacji mowy o partnerstwie.

Miłość partnerska, kobieca: przyjmuje mężczyznę takim, jakim on jest, szanuje go i daje mu wolność wyboru. Jeśli szanujemy naszego mężczyznę, to nie mamy potrzeby mówić mu, jak ma żyć i co ma robić.

Miłość matczyna zakłada kontrolę – rodzic (do pewnego wieku) musi kontrolować dziecko, bo ma większe rozeznanie w życiu. Natomiast w związku kontrola oznacza brak zaufania przede wszystkim sobie, życiu, a także swojemu partnerowi.

Rodzic nie tłumaczy dziecku wszystkiego w szczegółach, w wielu sytuacjach po prostu mówi kategorycznie – ja mam racje i już. Partnerka jest elastyczna. Umie wytłumaczyć swój punkt widzenia, i cierpliwie trzymać pauzę, dać mężczyźnie czas na przemyślenie i podjęcie decyzji.

Matka nie powierzy dziecku zadań przerastających jej zdaniem jego możliwości. Zrobi to sama. W związku taka postawa oznacza, że boimy się przekazać odpowiedzialność i zaufać. Mężczyzna się rozluźnia i przestaje pełnić męskie obowiązki. Pranerka musi umieć delegować, czyli przekazywać odpowiedzialność mężczyźnie. Nie ma z tym problemu, bo jest przekonana, że może na niego liczyć, może mu zaufać w działaniu.

Kobieta-matka może też przymykać oko na słabości. Co ja z niego wezmę. Taki on jest i już. Nie może się o mnie zatroszczyć, nie może zarobić… Partnerska miłość – zakłada otwarte mówienie o swoich potrzebach i standardach. Kobieta w związku partnerskim uważa mężczyznę za ważny element swojego życia, więc buduje życie razem z nim. Od samego początku w relacji kobieta musi pokazać, jakie ma standardy i oczekiwania, mówić co jest dla niej ważne.

Kobieta-matka nieraz przejawia wobec mężczyzny uczucie litości. Jaki on jest biedny, nie ma kto się o niego zatroszczyć. Uczucie litości zakłada niższość innej osoby, umniejsza jego godności. Wskazuje na brak zaufania, że mężczyzna jest dorosły i umie o siebie zadbać. Partnerka, natomiast, daje swojemu mężczyźnie duchowe i uczuciowe wsparcie. Traktuje swojego mężczyznę jako człowieka dorosłego, wie, że potrafi, że da rady.

Czy rozpoznajesz siebie w którymś z opisanych powyżej zachowań? Jak Twoim zdaniem możemy rozwijać w sobie dojrzała postawę w związku?

Zostaw poniżej swój komentarz. Podziel się swoimi myślami i doświadczeniem, mogą one być inspirujące i pomocne dla innych czytelniczek.

P.S. Dziękuję, że jesteś częścią naszego kobiecego świata.
Życzę Ci zdrowych harmonijnych relacji.
Zawsze Twoja,
Tatiana

P.P.S. Jeśli zainteresował Cię powyższy temat i chcesz poznać praktyczne instrumenty i praktyki budowania zdrowego partnerskie związku, zapraszam na konsultację ze mną. Możesz się umówić TUTAJ [link do konsultacji]

PODOBNE ARTYKUŁY

Samotna nie z wyboru. Dlaczego jestem sama?
Jak się nauczyć zaufania?
Długo i szczęśliwie… Jakich błędów unikać na początku znajomości?
Jak mówić mężczyźnie o swoich potrzebach? Pięć zasad udanej rozmowy
Dawać i brać – dwie strony tej samej monety. Jak znaleźć równowagę?
Sekrety Kobiecej Mocy – Magnetyzm
Gdzie się podziali silni mężczyźni?