Kobiece praktyki – W jakich warunkach rozkwita kobiecość?


Kobiecość jest jak kwiat, który potrzebuje odpowiednich warunków, żeby objawić pełnię swego piękna. Aby rozkwitnąć w swojej sile kobiecość potrzebuje czuć się bezpiecznie, być w stanie wewnętrznej równowagi, zaufać i odpuścić kontrolę. Jest to proste, ale zarazem nie łatwe do spełnienia, zwłaszcza, jeśli na codzień jesteśmy pochłonięte obowiązkami i realizacją ambitnych zadań.

Kiedy pracowałam w dużej korporacji, spędzałam wiele godzin goniąc terminy, angażując się w projekty na miliony dolarów, przygotowując się na spotkania na wyższym szczeblu. Doskonale rozumiem moje klientki w podobnej sytuacji. Niemal każdego dnia odczuwają zmęczenie związane z wysokim poczuciem odpowiedzialności i ciągłym stresem, że coś pójdzie nie tak.  Nie czują się bezpiecznie, aby odpuścić kontrolę i pozwolić sobie na okazanie słabości, aby powiedzieć prawdę o tym, jak się czują i poprosić o wsparcie. Poprzez kontrolę tworzą sztuczne poczucie bezpieczeństwa, tłumiąc niekomfortowe sytuacje, zmuszając siebie lub innych do robienia tego, czego nie chcą, ograniczając własną ekspresję.

Na spotkaniach w siostrzanym kobiecym kręgu, na warsztatach, w bezpiecznej atmosferze, kobiety się otwierają, pozwalają sobie na rozluźnienie się i akceptację swoich niedoskonałości, swoich prawdziwych uczuć.  Bezpieczna atmosfera to taka, gdzie kobieta czuje się, że jest mile widziana taką, jaka ona jest, że nie musi zasługiwać czy udowadniać, żeby być zaakceptowaną i docenioną.

Najczęściej jednak po paru dniach warsztatu, wracamy do starych praktyk i znów jesteśmy spięte, kontrolujące, odłączone od swojej kobiecości. W naszych głowach pałeczkę przyjmują kontrolujące i oskarżające głosy, że nie jesteś wystarczająco dobra (mądra, zgrabna, ładna, dowcipna itp.), że powinnaś być inna, że to się nie spodoba innym, że inni są o niebo lepsi.

Kobiece ciała są stworzone do przyjmowania, do otrzymywania miłości, do oddania się miłości. Kiedy żyjemy w napięciu, w strachu, w podejrzliwości wobec świata, odcinamy się od swojego ciała, a tym samym od kobiecości.

Jak możemy siebie wesprzeć na codzień? Jak możemy porzucić potrzebę kontroli i wynikające z niej wyczerpanie? Jak możemy stworzyć bezpieczne warunki dla naszej kobiecości?

Dziele się z Wami praktykami, które mi pomogły odpuścić kontrolę i nauczyć się zaufania do siebie, do życia, otworzyć się na możliwości.

1. Zajrzyj w głąb siebie i weź za siebie odpowiedzialność.

Zacznij od poznania swoich potrzeb. Zapytaj siebie: Czego najbardziej potrzebuję w tym momencie? O jakie swoje podstawowe potrzeby chcę zadbać każdego dnia? Podejmij odpowiedzialność za siebie: W jaki sposób będziesz dbać o podtrzymanie siebie na duchu? Czy jesteś gotowa spojrzeć swoim lękom prosto w oczy i się z nimi zmierzyć? Czy jesteś gotowa zaufać sobie i zaufać życiu?

Siła wewnętrzna jest podstawą poczucia bezpieczeństwa. Bierze się ona z bezinteresownej miłości do siebie, akceptacji siebie, swoich potrzeb, swoich uczuć, swoich lęków. Odrzucając to jaka jesteś, obwiniając się, próbując wpasować się w czyjeś wyobrażenie o Tobie, zaczynasz wierzyć, że nie jesteś w porządku. Obwinianie się i koncentracja na budowaniu wizerunku na zewnątrz powodują, że czujemy się zniechęcone, sfrustrowane, a nawet wściekłe i agresywnie nastawione. Kiedy pozbywasz się wizji takiej siebie, którą chciałabyś się stać, tworzysz przestrzeń na pozwolenie sobie być autentyczną, błyszczeć od wewnątrz, tworzyć. Budujesz gdzieś głęboko w podświadomości poczucie, że jesteś dobra, nabierasz poczucia zaufania do siebie i do życia.

2.  Oczyść swoje wewnętrzne naczynie.

Twoja podświadomość jest naczyniem, które dzień po dniu wypełniasz różnymi przeżyciami, przekonaniami, uczuciami, emocjami. Trudne emocje, które stłumiłaś, z którymi sobie kiedyś nie poradziłaś,  negatywne przekonania, samokrytyka, zwątpienie, strachy nie pozwalają na swobodny przepływ bezwzględnej akceptacji i miłości. Dobrze jest popracować ze specjalistą, który w bezpieczny sposób pomoże Ci oczyścić Twój system od tego co Ci nie służy, wybaczyć sobie i innym, uwolnić się od bólu.

Wyciągnij na światło negatywne przekonania na swój temat, na przykład ‘jestem zła’, ‘nie zasługuję’, i zamień je na konstruktywne – ‘pozwalam sobie być różną’, ‘nie muszę być idealną’, ‘jestem wartościowa taka, jaka jestem’. Najlepiej zapisz nowe przekonania na kartce i umieść w widocznym miejscu, żebyś codziennie je czytała. Stare, negatywne, też wypisz na kartkę i spal ze słowami: ‘Oczyszczam swoje ciało, umysł i emocje z tych przekonań, uwalniam od nich swoje życie!’

3. Zamieszkaj w swoim ciele.

Ciało jest domem dla kobiecości. Kiedy ‘żyjemy’ w głowach, odcinamy się od swojej kobiecej esencji, przestajemy odczuwać pełnię życia, pełnię szczęścia. Dominującą rolę przejmuje umysł ze swoim logicznym myśleniem, swoimi lękami i krytycznym głosem. Kobiecość przejawia się w stanie głębokiego relaksu. Im częściej nauczysz się relaksować, tym łatwiej Ci będzie być  tu i teraz. Wypraktykowałam to wiele razy na spotkaniach biznesowych, kiedy skupiałam się na odczuciach w swoim ciele, na swoim oddechu. Będąc zrelaksowana mogłam być w całości obecna, mieć dostęp do swojej mądrości i kreatywności.

Najprostszym sposobem bycia w ciele jest wyrobienie w sobie nawyku kierowania uwagi do ciała, poprzez pytanie siebie ‘Co teraz czuję’? Jeśli czujesz stres, napięcie, weź głęboki oddech i powiedz sobie ‘Jestem bezpieczna, jestem gotowa przyjąć to, co się dzieje, zorientować się w sytuacji i wybrać odpowiednie rozwiązanie’.

4. Praktykuj przyjmowanie darów życia.

Każdego dnia przyjmuj z wdzięcznością trzy dary które dostałaś od życia, od siebie, bądź od innej osoby. Przed zaśnięciem pomyśl, co dziś przyjęłaś, czemu zaufałaś. Podziękuj za to. Być może właśnie dziś dowiedziałaś się, że masz w sobie jakiś lęk, z którym chcesz się zmierzyć. Przyjmij tę informację o sobie i podziękuj życiu, że Ci to ukazało. Być może dziś ktoś Ci pokazał nowy sposób działania, którego jeszcze nie umiesz, a chcesz się nauczyć. Podziękuj tej osobie, za tę lekcję, przyjmij, co Ci dała. A być może przyjmując jakiś konkretny moment w danym dniu, oddałaś się jakiemuś doświadczeniu, przeżyłaś go całą sobą.

Ucząc się przyjmować przestajesz walczyć, uwalniasz się ze stresu i przywracasz siebie do stanu naturalnej równowagi i harmonii. W takim stanie masz lepszy dostęp do swoich pokładów mądrości, a więc masz lepszy wpływ na wybory jakich dokonujesz.

 

P.S. Tych z Was, które są zainteresowane głębszym poznaniem tematu kobiecości zapraszam na mój warsztat Przebudzenie Kobiecej Mocy.

Moc miłości,

Tatiana

PODOBNE ARTYKUŁY

Królowa w swoim królestwie, czyli jak troszczyć się o granice osobiste
Dlaczego obgadujemy innych?
Ugruntowanie – znaczenie dla Twojego kobiecego pierwiastka
Jak się nauczyć zaufania?
Nadmiar kobiecego/ męskiego pierwiastka. Jak znaleźć równowagę?
Odnaleźć szczęście
Sztuczki Czarownicy – Jak sobie radzić z krytyką
Długo i szczęśliwie… Jakich błędów unikać na początku znajomości?
Przebudzona czy śpiąca Królewna?